facebook instagram youtube

ul. Krupówki - Wielka Krokiew - Kuźnice

ul. Krupówki – Wielka Krokiew – Kuźnice, czas przejścia ok. 2-3h

Wyruszamy sprzed poczty głównej tym razem w górę Krupówek. Przed nami najbardziej uczęszczany odcinek zakopiańskiego deptaku - pełen karczm regionalnych, restauracji, kawiarni, sklepów i punktów usługowych.

Mijamy budynek powyżej poczty (Krupówki 22), wzniesiony w 1970 roku wg projektu Jerzego Dajewskiego i dochodzimy do numeru 24, gdzie kiedyś mieściła się kawiarnia, o której szanujący się zakopiańczyk nie powie inaczej, jak "Dziurka" (obecnie znajduje się tam sklep obuwniczy).

W latach 50-tych XX wieku lokal ten był szczególnie często odwiedzany przez ówcześnie mieszkających w Zakopanem literatów, zwłaszcza tych, którzy musieli wyjechać ze stolicy po upadku Powstania Warszawskiego. Widywano tu Kornela Makuszyńskiego, Romana Brandstaettera, Ludwika Hieronima Morstina, Janusza Meisnera. Często zaglądała tu Marusia Kasprowiczowa, a niemal stałym bywalcem kawiarni był zasłużony dyrektor Muzeum Tatrzańskiego - Juliusz Zborowski. Wystrój wnętrza był dziełem wybitnego malarza, zakopiańczyka Jana Seweryna Sokołowskiego.

Powyżej w prawo odchodzi krótka ulica generała Andrzeja Galicy.

Jej patron, urodzony w 1873 r. w Białym Dunajcu, skończył w Wiedniu studia techniczne, a w 1914 r. związał się z tworzonymi wówczas Legionami Polskimi. Wkrótce zdobył stopień kapitana i zajmował się werbunkiem do Wojska Polskiego. W czasie wojny dowodził 3 pułkiem Legionów, po odzyskaniu niepodległości w stopniu pułkownika był dowódcą wojskowym Podhala, a następnie został mianowany generałem. Był twórcą i pierwszym dowódcą Brygady (potem Dywizji) Strzelców Podhalańskich, której żołnierzy od jego imienia do dziś nazywa się "Jędrusiami". Znany także ze swej twórczości literackiej, był autorem m.in. gwarowej sztuki Janosik, napisał też słowa do śpiewanego do dziś hymnu strzelców podhalańskich - Hej, tam spod Tater... Zmarł w 1945 r. i został pochowany w miejscu swojego ostatniego zamieszkania koło Piotrkowa Trybunalskiego, ale staraniem jego krewnego, dr. Wincentego Galicy, jego prochy sprowadzono do Zakopanego i w 1973 r. pochowano w Kwaterze Legionistów na Nowym Cmentarzu.

Mijamy ul. gen. Galicy i dochodzimy do okazałego budynku "Morskiego Oka" (Krupówki 30).

Pierwszy hotel o tej nazwie, jeszcze drewniany, wzniesiono tu w 1897 r., ale spłonął dwa lata później - a wraz z nim kilkanaście domów w środkowej części Krupówek. Właściciel, Władysław Dzikiewicz, dzięki wysokiej kwocie ubezpieczenia, prędko odbudował hotel, już jako budynek murowany - jeden z pierwszych w centrum Zakopanego. Niebawem dobudowano obok salę widowiskowo-balową na blisko 300 osób, w której wystrój lóż i urządzenie sceny projektował w stylu zakopiańskim Stanisław Witkiewicz, który także był autorem malowidła na kurtynie, przedstawiającego tatrzańskie "Morskie Oko". Latem 1901 roku uroczyście otwarto hotel, a wkrótce rozpoczęła działalność sala widowiskowa, w której przez kilkadziesiąt lat występowali znani muzycy, aktorzy i literaci, m.in. Helena Modrzejewska, Karol Adwentowicz, Hanka Ordonówna, Ludwik Sempoliński, Karol Szymanowski, Ada Sari, Wanda Wiłkomirska, Kaja Danczowska, Ewa Demarczyk, Maryla Rodowicz, Jan Kasprowicz, Kazimierz Tetmajer, Stefan Żeromski... W latach międzywojennych miał tu swoją siedzibę Teatr Formistyczny założony przez Stanisława Ignacego Witkiewicza, po II wojnie zaś - Towarzystwo Miłośników Teatru im. H. Modrzejewskiej. W 1978 r. halny wiatr uszkodził budynek, przez wiele lat czekano na jego odbudowę, wreszcie nowy właściciel zamienił salę widowiskową na dyskotekę, a w hotelu znajdują się punkty usługowo - handlowe.

Niemal naprzeciwko "Morskiego Oka" znajduje się budynek, nazywany niegdyś "Bazarem Polskim", gdzie dziś mieszczą się m.in. "Delikatesy" PSS "Społem" (ul. Krupówki 41). Na parterze budynku znajdują się sklepy - co jest kontynuacją tradycji z czasów hrabiego Zamoyskiego, który patronował mającej tu swoją siedzibę Spółce Handlowej. Tutaj też znajdował się duży magazyn nowości i tekstyliów pod nazwą "Bazar Polski", który dał nazwę całemu budynkowi.

Budynek ten, wzniesiony w 1911 roku sumptem hr. Władysława Zamoyskiego wg projektu architekta Franciszka Mączyńskiego początkowo miał służyć na pomieszczenie sklepów i sali wystawowej, gdzie prezentowane miały być wyroby polskiego rzemiosła i myśli technicznej ze wszystkich trzech zaborów. Jednakże wkrótce okazało się, że wielka sala na piętrze budynku najlepiej nadaje się na wystawy plastyczne i tym celom służy od lipca 1911 roku do dziś, początkowo jako galeria wystaw Towarzystwa "Sztuka Podhalańska", potem administrowana przez Związek Plastyków, Biuro Wystaw Artystycznych, obecnie jest miejską instytucją kultury (wejście do Miejskiej Galerii Sztuki od strony ul. Weteranów Wojny).

Wystawiali tu swoje dzieła wszyscy najwybitniejsi polscy plastycy - od Teodora Axentowicza i Juliana Fałata, przez obydwu Witkiewiczów po Małgorzatę Abakanowicz i Tadeusza Brzozowskiego.
Dochodzimy do skrzyżowania ulicy Krupówki z ulicą Staszica. W tym miejscu od deptaku odchodzi w kierunku Tatr szeroka, spacerowa ulica Józefa Piłsudskiego. W 1999 roku na skrzyżowaniu wybudowane zostało "oczko wodne" na płynącym wzdłuż Krupówek Potoku Foluszowym (od lat międzywojennych potok ten był tu ujęty w rury i płynął pod ziemią, a sąsiadująca ze skrzyżowaniem kamienica u zbiegu Krupówek i Piłsudskiego jest wybudowana "na potoku"). Malowniczy drewniany mostek (w zimie oblodzony i niebezpieczny) służy raczej celom fotograficznym niż komunikacyjnym.

Patronujący chyba najładniejszej spacerowej ulicy Józef Piłsudski (1867-1935), polityk, komendant Legionów, Naczelnik Państwa, był kuzynem twórcy stylu zakopiańskiego - Stanisława Witkiewicza. W latach 1901-14 bywał w Zakopanem systematycznie dla zdrowia, prowadził tu również działalność polityczną, m.in. współtworząc zakopiański oddział "Strzelca". Najdłużej zatrzymywał się w domu u zbiegu ul. Kasprowicza i Chycowego Potoku (pamiątkowy napis). W 1928 r. jego imieniem nazwano ulicę prowadzącą do skoczni. W 1934 r. został mianowany honorowym obywatelem Zakopanego.

Skręcamy w ulicę Piłsudskiego i idziemy pod górę, w stronę Tatr. Zabudowa nieco rzednie, pojawiają się coraz liczniejsze wille i pensjonaty. Charakter spacerowej alei nadano ulicy w 1961 r., podczas przygotowań do organizowanych rok później w Zakopanem narciarskich Mistrzostw Świata FIS. W 1970 r. oddano do użytku największy w Zakopanem dom wczasowy "Hyrny" (ul. Piłsudskiego 16), projektowany przez krakowskich architektów Zygmunta Miecznikowskiego, Stanisława Miroszewskiego i Tadeusza Suwaja w stylu, który nie ma nic wspólnego z regionem podhalańskim.

Mijamy skrzyżowanie z ulicą Makuszyńskiego i dochodzimy do przedwojennego pensjonatu "Halama" (ul. Piłsudskiego 24), wybudowanego w 1935 r. wg projektu Leona Kopkowicza dla słynnych gwiazd estrady - Lody i Zizi Halamy i męża Zizi - Ludwika Parnella. Od 1950 roku "Halama" (podobnie jak sąsiedni, położony w głębi "Orlik") należy do Stowarzyszenia Autorów ZAiKS i gości najsłynniejszych polskich aktorów, literatów, muzyków i publicystów. Tutaj właśnie w grudniu 1953 r. ostatnie dni swego życia spędził Julian Tuwim, o czym informuje tablica pamiątkowa.

Dom ZAiKS-u nosi imię Wawrzyńca Żuławskiego (1916-57), kompozytora, pisarza i wybitnego alpinisty. Jego ojciec, wybitny pisarz i dramaturg Jerzy Żuławski, osiadł w Zakopanem w pierwszych latach XX wieku, a Wawrzyniec pod Giewontem się urodził, tu spędził dzieciństwo, a od 16 roku życia uprawiał wspinaczkę w Tatrach, a później w Alpach. Działacz Klubu Wysokogórskiego (prezes), organizator polskich wypraw alpejskich po II wojnie światowej. Był cenionym kompozytorem i krytykiem, współtwórcą powojennego życia muzycznego (Związek Kompozytorów Polskich) i twórczego w ogóle (ZAiKS), pisarzem i publicystą (tematyka tatrzańska i alpinistyczna - m.in. Sygnały ze skalnych ścian, Wędrówki alpejskie, Skalne lato - oraz muzyczna). W jego kompozycjach są elementy podhalańskie i tatrzańskie (Kwintet fortepianowy, Wierchowe nuty). Zginął w Alpach, zasypany lawiną w czasie akcji poszukiwania zaginionego Stanisława Grońskiego.

Po prawej stronie stylowa brama i odpowiednie napisy oznajmiają miejsce, gdzie znajduje się popularna regionalna restauracja "Bąkowo Zohylina" (od przydomku założyciela - Włodzimierza Gąsienicy-Gładczana i gwarowego słowa zohylina, oznaczającego kryjówkę). Stylowy budynek projektowała arch. Teresa Korn.

Naprzeciwko "Zohyliny" uwagę zwraca nawiązujący do stylu regionalnego duży budynek, w którym mieści się Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (ul. Piłsudskiego 63 A). Siedziba TOPR-u, wybudowana wg projektu Kazimiery Gajewskiej, została oddana do użytku w 1985 r. Tutaj właśnie urzęduje naczelnictwo TOPR-u, tu też znajduje się centralna stacja ratownicza, i stąd wyrusza większość wypraw ratowniczych i poszukiwawczych.

Pogotowie, założone w 1909 r. przez Mariusza Zaruskiego - pierwszego naczelnika TOPR, funkcjonowało początkowo tylko w Tatrach, po II wojnie zostało przekształcone w GOPR - Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe i objęło swoim zasięgiem inne góry, działając w grupach - tatrzańskiej, beskidzkiej, podhalańskiej, krynickiej, karkonoskiej, wałbrzysko-kłodzkiej i bieszczadzkiej. W 1984 r. Grupa Tatrzańska wystąpiła z GOPR-u, a jej członkowie reaktywowali TOPR, jako samodzielną jednostkę ratowniczą. Naczelnikami i kierownikami Pogotowia byli: TOPR - Mariusz Zaruski, Józef Oppenheim, Zbigniew Korosadowicz, Witold H.Paryski, Wojciech Wawrytko, Tadeusz Pawłowski, Grupa Tatrzańska GOPR - Tadeusz Pawłowski, Zygmunt Wójcik, Eugeniusz Strzeboński, Michał Gajewski, Ryszard Drągowski, Michał Jagiełło, Tadeusz Ewy, Stanisław Janik, Ryszard Szafirski, Jerzy Klimiński, Jan Komornicki, Stanisław Łukaszczyk Zbójnik, Piotr Malinowski, ponownie TOPR - Piotr Malinowski, Robert Janik i Jan Krzysztof.

Idąc dalej w górę, mijamy po lewej stronie drewniany dom rodziny Sztaudyngerów, gdzie m.in. mieszkał słynny poeta i fraszkopisarz Jan Sztaudynger (1904-1970). Coraz wyraźniej rysuje się przed nami sylwetka największej skoczni narciarskiej w Polsce - Wielkiej Skoczni na Krokwi. Można zwiedzać lewą stronę skoczni do wysokości trybun (z wyjątkiem dni, w których odbywają się zawody).

Wybudowano ją z inicjatywy towarzystwa "Park Sportowy" (z księdzem Janem Humpolą na czele), jako element opracowanego przez Karola Stryjeńskiego planu rozwoju sportu w Zakopanem. W 1923 roku hrabia Władysław Zamoyski ofiarował na rzecz Towarzystwa teren północnego stoku Krokwi na warunkach bardzo dogodnej dzierżawy. Projekt ogólny wykonał Stryjeński, projekt techniczny - Szwed Sellstroem. Skocznię oddano do użytku w 1925 r., a w czasie pierwszych zawodów - 20 marca 1925 r. zwyciężył Stanisław Gąsienica-Sieczka, ustanawiając pierwszy rekord skoczni - 36 m, co nawet jak na tamte czasy było kiepskim rezultatem. Obecny rekord (z 2004 roku) należy do Niemca Svena Hannawalda, który podczas zawodów Pucharu Świata w Skokach Narciarskich skoczył na odległość 140m. Natomiast nieoficjalny rekord skoczni ustanowił w 2005 roku fiński skoczek – Juha-Matti Matias Ruuskanen, podczas zawodów Pucharu Kontynentalnego (jest to rekord nieoficjalny, ponieważ od 2005 r. za rekord oficjalny nie uznaje się skoków oddanych podczas Pucharu Kontynentalnego lub innych zawodów niższej rangi).

Od 1989 r. skocznia nosi imię wielkiego polskiego narciarza - Stanisława Marusarza. Na wybiegu skoczni 6 czerwca 1997 papież Jan Paweł II odprawił mszę świętą z udziałem kilkudziesięciu tysięcy wiernych.

Skręcamy w lewo, w ulicę, noszącą imię wielkiego polskiego narciarza i taternika - Bronisława Czecha (1908-44).

Urodzony w Zakopanem, od siódmego roku życia mieszkał w niewielkim domku przy zakopiańskim Rynku (dziś pl. Niepodległości). Od 1928 r. był jednym z czołowych zawodników w narciarstwie klasycznym i alpejskim (bieg płaski i zjazdowy, skoki). Trzykrotnie reprezentował Polskę na olimpiadach zimowych. Był także jednym z czołowych taterników. W 1940 r. aresztowany przez Niemców i wywieziony do Oświęcimia, gdzie został zmarł. Na Starym Cmentarzu znajduje się jego grób symboliczny.

Po prawej stronie rozciąga się wielka polana Bogówka, sięgająca aż po zbocza Krokwi. Dobrze widoczny jest zespół mniejszych skoczni narciarskich usytuowanych w północnym stoku. Średnią Skocznię wybudowano w latach w 1961-62 przed Mistrzostwami Świata FIS, później obok stanęły treningowe skocznie Mała i Maleńka. Wszystkie trzy są pokryte igielitem, co umożliwia organizację zawodów także latem.

Na lewo od Średniej Skoczni dobrze widać wyeksploatowane ściany kamieniołomu, gdzie w latach 1903-34 eksploatowane były złoża kamienia numulitowego. Roboty prowadziło przedsiębiorstwo hr. Zamoyskiego, a potem założonej przezeń Fundacji Kórnickiej. Kamieniołom zamknięto na skutek protestów opinii publicznej (niszczenie przyrody, zanieczyszczenie powietrza, hałas). W czasie okupacji Niemcy uruchomili kamieniołom ponownie, zatrudniając w nim m.in. Żydów, więzionych w położonym opodal obozie pracy.

Przecinamy ul. Żeromskiego i dochodzimy do terenów, zajmowanych przez Centralny Ośrodek Sportowy. Po lewej stronie ulicy Czecha widzimy ośrodek "Zakopane", w którym często odbywają się zgrupowania sportowe i obozy kondycyjne. Po prawej stronie - zespół stadionów (lekkoatletyczny i piłkarski oraz lodowy), korty tenisowe, hala sportów siłowych.

Dochodzimy do ronda imienia Jana Pawła II, wybudowanego w 1938 r. w czasie przygotowań do mistrzostw świata FIS (popularnie zwanego „Kuźnickim”) i skręcamy w prawo, w Aleję Przewodników Tatrzańskich. Wchodzimy w obręb najbardziej tatrzańskiej dzielnicy Zakopanego - Kuźnic.

W pierwszej połowie XIX wieku tutaj właśnie tworzyły się początki zakopiańskiej legendy. Zabudowania Kuźnic - najprężniej działającego w Galicji ośrodka hutniczego - były bazą dla coraz liczniej przybywających w Tatry naukowców i turystów, a sama kuźnicka huta, nazywana najczęściej Hutą Zakopane, była atrakcją przyciągającą tu pisarzy, artystów i... filistrów, epatujących siebie i swoich czytelników dziełem sztuki za jakie uznawano... fabrykę żelaza (sztuka, czyli rzecz sztuczna, sztucznie stworzona - w opozycji do dzieł natury, jakimi były surowe i dzikie Tatry...).

W Kuźnicach także zatrzymywali się pierwsi kuracjusze, przybywający tu dla terapii żentycowych i wodoleczniczych - doprawdy, trzeba było mieć końskie zdrowie, żeby się leczyć w cienistej, wilgotnej dolinie, pełnej hałasu młotów wodnych, wyziewów wielkiego pieca i fryszerek, zimnej i pozbawionej jakichkolwiek wygód. Kuźnicka huta stanowiła też jedyne miejsce pracy dla zakopiańskich górali, gdzie ciężko zarobione pieniądze nieraz pomagały lepiej żyć, albo wręcz przetrwać przednówek.

Dziś uważamy Kuźnice za miły, bardzo górski, ale jednak peryferyjny zakątek, ważny dla nas o tyle, że tam właśnie zaczyna się wiele atrakcyjnych tras górskich, no i dlatego, że jest tam dolna stacja kolejki na Kasprowy Wierch. Mało kto pamięta, że w zasadzie Zakopane jest "dzieckiem Kuźnic" - gdyby nie tatrzańska huta i idąca w ślad za przemysłem cywilizacja, być może uzdrowisko pod Giewontem w ogóle by nie powstało...

Idąc w górę Alejami Przewodników Tatrzańskich dochodzimy do Ośrodka Wypoczynkowego i Rekolekcyjnego Episkopatu Polski - "Księżówka". Drewniana, najstarsza część budynku wybudowana została w latach 1880-81 dla hrabiny Róży z Potockich Krasińskiej (synowej wieszcza Zygmunta), na cześć jej syna dom został nazwany "Adasiówką".

W 1889 roku, po kupnie dóbr zakopiańskich, mieszkał tutaj kuzyn Róży Krasińskiej-Raczyńskiej, Władysław Zamoyski i tutaj właśnie do 1891 r. mieściła się Szkoła Pracy Domowej Kobiet. W 1899 roku współwłaścicielami "Adasiówki" stali się Antonina Majewska i dr Bronisław Chwistek, który w 1905 r., spłaciwszy kuzynkę, zorganizował tu lecznicę dla nerwowo chorych. Ten właśnie budynek i otaczający go park jest tłem akcji autobiograficznej powieści Stanisława Ignacego Witkiewicza 622 upadki Bunga. W 1909 roku Towarzystwo Polskich Kapłanów Katolickich odkupiło od Chwistka "Adasiówkę" i przemianowawszy ją na "Księżówkę", urządziło tu pensjonat dla księży. W latach późniejszych dom znacznie rozbudowano. Autorami projektu najnowszej części "Księżówki" są Danuta Kopkowicz i Zbigniew Śliwiński. Bywali tu wszyscy najwybitniejsi kapłani polscy, m.in. kardynałowie Adam Sapieha, Stefan Wyszyński i Karol Wojtyła. Niekiedy odbywają się tu konferencje plenarne Episkopatu. W czasie pobytu Jana Pawła II w Zakopanem, w dniach 4-7 czerwca 1997 r. "Księżówka" była rezydencją papieża.

Powyżej "Księżówki" w prawo odchodzi Droga pod Reglami, łącząca wyloty spacerowych dolin reglowych w okolicach Zakopanego. Wyznacza ona też granicę między miastem a obszarem Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Wędrujemy dalej szeroką aleją (ruch samochodowy ograniczony!), już w obrębie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Po prawej rozległa Kuźnicka Polana, popularnie zwana Polaną pod Krzyżem.

W XIX wieku usytuowana była tu największa z kuźni - "Młot Anny", zasilana wodą z młynówki, odprowadzonej od potoku Bystra, płynącego po drugiej stronie drogi. Dziś uwagę zwraca wysoka, murowana tama, przegradzająca Bystrą. Wzniesiono ją w czasie regulacji potoku w 1900 roku, głównie dla zatrzymania niesionego przez bystry nurt materiału skalnego, porywanego w górnej części doliny. Przy tamie (wstęp na koronę wzbroniony) zaczyna swój bieg sztucznie utworzony Potok Foluszowy, płynący potem wzdłuż ulicy Chałubińskiego, Zamoyskiego i Krupówek.

Po prawej stronie drogi, na skraju Kuźnickiej Polany, mijamy pomnik "Prometeusz Rozstrzelany", autorstwa Władysława Hasiora, wzniesiony w 1964 r. dla uczczenia pamięci 20 Polaków, rozstrzelanych w tym miejscu przez Niemców w 1944 r. Opodal - budynek pierwszego wodociągu zakopiańskiego, wzniesiony w latach 1904-08.

Wchodzimy na teren dawnego obszaru dworskiego w Kuźnicach. Aleja Przewodników Tatrzańskich skręca nieco w prawo, zaś w dotychczasowym kierunku prowadzi droga przez dawny park dworski, koło budynku, zajmowanego dziś przez dyrekcję Tatrzańskiego Parku Narodowego. Wcześniej mieściła się tu dyrekcja huty kuźnickiej, a po jej likwidacji - Szkoła Pracy Domowej Kobiet, a później Sanatorium Młodzieżowe Specjalistycznego Zespołu Rehabilitacyjno-Ortopedycznego dla Dzieci i Młodzieży. Po przejęciu przez Tatrzański Park Narodowe zespołu dworsko-parkowego, w latach 2006 – 2008 poddano go rewitalizacji. Odtworzono obrys dawnego dworu z gazonem i fontanną, wozownię (obecnie sala ekspozycyjna), siedzibę dyrekcji huty (obecnie siedziba dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego) oraz dawny spichlerz (obecnie muzeum).

Szkoła Pracy Domowej Kobiet założona przez Jadwigę Zamoyską w Kórniku pod Poznaniem w 1882 r., znalazła siedzibę w Zakopanem w 1891 r. Kształciły się tu zarówno wiejskie dziewczęta, jak i panienki z dobrych domów. Uczono je podstawowych zajęć gospodarstwa domowego (gotowanie, szycie, haftowanie itp.), jak i ogłady towarzyskiej, dobrych manier i przede wszystkim pobożności. Dziewczęta, przygotowywane do prowadzenia gospodarstwa, uczyły się także ekonomii i organizacji pracy domowej. Szkoła słynęła także z... doskonałej kawy i świetnych wypieków, podawanych przez uczennice w białych czepkach - nazywane z góralska "cepculkami".

W tym samym budynku mieszkali również właściciele dóbr zakopiańskich - w latach 1889-1924 hrabia Władysław Zamoyski (1853-1924), z rodziną. Urodzony i wychowany w Wielkopolsce, wykształcony we Francji, w 1889 r. kupił na licytacji spore tereny w Tatrach i na Podhalu. W Zakopanem czynnie uczestniczył w działalności miejscowych organizacji, wspierał także finansowo liczne działania społeczne. Doprowadził do uruchomienia linii kolejowej Chabówka - Zakopane (1899), przyczynił się znacznie do wygrania sporu z Węgrami o Morskie Oko (1902). Był działaczem i członkiem honorowym Towarzystwa Tatrzańskiego. W 1901 r. (wespół ze Stanisławem Witkiewiczem) otrzymał pierwsze honorowe obywatelstwo Zakopanego. W 1923 r. stworzył fundację "Zakłady Kórnickie" (działała w l. 1924-53), poprzez którą cały swój majątek przekazał narodowi polskiemu. Pochowany w majątku rodowym w Kórniku pod Poznaniem.

Na terenie dworskim w Kuźnicach znaleźć można jeszcze nieliczne ślady dawnej, hutniczej przeszłości osady. Najbardziej efektownym jest krzyż z tatrzańskiego żelaza, wzniesiony w 1839 r. dla uczczenia pamięci nieznanego z nazwiska sługi, który ocalił życie Edwardowi Holomacsowi w czasie gdy napadli nań zbójcy na terenie Słowacji, a także żelazna krata, otaczająca niegdyś fontannę przed dworem Homolacsów. Dwór spłonął, sad, który niegdyś rósł przed budynkiem - zmarniał i został wycięty, ocalała jeszcze dawna wozownia, w której goście Homolacsów trzymali swoje powozy. Tam, gdzie znajdują się schody, prowadzące do dolnej stacji kolejki na Kasprowy Wierch - znajdował się kiedyś wielki piec kuźnickiej huty. Dziś miejsce to oznacza dziś tablica pamiątkowa.

Z placu przed dworcem kolei linowej - albo powrót do miasta (linia mikrobusowa), albo początek wycieczek górskich.



Źródło:

„Zakopane, przewodnik historyczny” Pinkwart Maciej, Długołęcka-Pinkwart Lidia
„Zakopane i okolice” Pinkwart Maciej

NAGRODY
REKLAMA